W odpowiedzi na artykuł opublikowany w Gazecie Wyborczej, Policja w Krakowie przedstawiła szczegóły interwencji związanej z zagubionym portfelem. Zdarzenie miało miejsce 18 maja br. i dotyczyło zgłoszenia mężczyzny, który twierdził, że w zaparkowanym samochodzie może znajdować się portfel z lokalizatorem. Policjanci ustalili właściciela pojazdu, ale nie udało się z nim skontaktować, co wpłynęło na dalszy przebieg akcji. W dniu interwencji zgłosiła się także osoba, która przekazała policji portfele znalezione na terenie targów.
Interwencja rozpoczęła się na podstawie zgłoszenia dotyczącego utraty portfela, którego zgłaszający nie był pewien, czy został on zgubiony, czy skradziony. Policjanci zareagowali zgodnie z procedurami, jednak brak kontaktu z właścicielem pojazdu i niewidoczny utracony przedmiot przez szybę samochodu skutkowały zakończeniem działań na miejscu. Zgłaszającemu udzielono informacji o możliwości składania zawiadomienia, jednak interwencja nie ujawniła podstaw do dalszych kroków. Policja podkreśliła, że nie było również podstaw do siłowego otwierania pojazdu.
Później tego samego dnia, do policjantów zgłosiła się osoba pracująca dla organizatorów targów, która zgłosiła znalezienie dwóch portfeli oraz lokalizatora. Żaden z tych przedmiotów nie przynależał jednak do syna zgłaszającego, co dodatkowo skomplikowało sytuację. Zgłaszający oznajmił, że nie jest zainteresowany składaniem dalszych formalnych zgłoszeń. Przypadek ten ilustruje zasady dotyczące odnajdywania zgubionych przedmiotów, w myśl których znalazca ma obowiązek powiadomić odpowiednie służby w ciągu dwóch tygodni, w przeciwnym razie grozi mu kara grzywny.
Źródło: Policja Kraków
Oceń: Policja wyjaśnia sytuację dotyczącą interwencji związanej z zagubionym portfelem
Zobacz Także



